Facebook

Wino na pielgrzymce KWC

Szok.

I to sama Matka Boża dbała o zaopatrzenie w procenty. Bo 26 sierpnia, w uroczystość Matki Bożej Częstochowskiej mamy fragment Ewangelii o weselu w Kanie Galilejskiej. Pasowało? Jak najbardziej. Przecież członkowie Krucjaty Wyzwolenia Człowieka nie są alkoholofobami. A nawet wiemy, że alkohol jest czymś dobrym, bo tylko od rzeczy dobrej możemy dobrowolnie pościć. Jest to zupełnie coś innego niż unikanie papierosów czy narkotyków – ta wstrzemięźliwość do zwyczajnie dbanie o zdrowie i unikanie trucizn, tu nie byłoby postu.

Byłem alkoholikiem

Osoby uzależnione są w samym sercu Krucjaty Wyzwolenia Człowieka, to za nich, tych „którzy nie mogą już wyzwolić się o własnych siłach” ofiarowujemy modlitwę i post. I doświadczamy cudów. Pierwszym punktem programu naszej pielgrzymki była Droga Krzyżowa której przewodniczył ks. Piotr Wencel, moderator diecezjalny DK z diecezji bydgoskiej. W trakcie, przy kolejnych stacjach mówiliśmy i słuchaliśmy świadectw. Stawali przed nami Ci, którzy wyrwali się ze szponów uzależnienia, zarówno choroby alkoholowej jak i społecznego przymusu aby alkohol był nieodłącznym elementem wszystkich spotkań rodzinnych i towarzyskich. Drugim, najczęstszym motywem świadectw była troska o kogoś uwikłanego w nałóg – wujek, brat, rodzice – pili często, za często, za dużo. Alkohol stawał się przyczyną wielu dramatów. Jedyną pomocą okazywała się modlitwa i świadectwo. W ten sposób wyrzeczenie podjęli Ci, którzy dostrzegli człowieka potrzebującego, wzruszyli się jego losem i chcieli zatroszczyć się o jego zbawienie, czyli po prostu ukochali. Trzecia grupa przystąpiła do KWC z wdzięczności Jezusowi i Maryi za cuda nawrócenia, prowadzenia, pomocy w kłopotach – bo cóż innego jak nie swoje wyrzeczenie mamy i możemy im dać?

Nie mają już wina, uczyńcie cokolwiek Wam powie

Eucharystii na naszej pielgrzymce przewodniczył ks. Ks. Zbigniew Kopciński CM z Krakowa który obchodzi w tym roku jubileusz 40. lecia kapłaństwa (przed laty współpracował z Czcigodnym Sługą Bożym ks. Franciszkiem Blachnickim) a przy ołtarzu stanęli też kapłani archidiecezji gdańskiej – ks. Marcin Blok i ks. Piotr Zaręba. Homilię wygłosił ks. dr Wojciech Czupryński, moderator diecezjalny DK diecezji warmińskiej. O weselu na którym Jezus dokonuje swojego pierwszego cudu. Bo właśnie z weselem każdy z nas ma problem. Na tym łez padole każde wesele jest nie do końca wesołe. Na każdym polu doświadczamy jakiegoś braku, braku miłości, braku uwagi, braku troski, braku pieniędzy. Maryja zna wszystkie nasze troski i prowadzi nas do Jezusa, do zaufania Mu. On natomiast działa w sposób, którego nie rozumiemy, tak jak słudzy z fragmentu Ewangelii nie rozumieli czemu mieli napełniać wodą naczynia służące do żydowskich oczyszczeń. A później zaczerpnąć tą wodę i podać staroście weselnemu. I chociaż jest już po czasie, wina zabrakło, to Jezus mimo, że wydawałoby się spóźniony o 5 minut, jest dokładnie na czas.

Świadectwo

Nasz wspólny dzień kończyła konferencja, znowu ks. Wojciech mówił teraz o tym co musi wynikać z osobistej relacji z Jezusem, o świadectwie, bo w nim weryfikuje się autentyczność naszej modlitwy. Żeby nastawać w porę i nie w porę, żeby kochać każdego, nikogo nie skreślać. Wzorem ma być dla nas św. Monika, którą wspominamy następnego dnia. Ona spędziła 40 lat na modlitwie za swojego syna Augustyna, późniejszego Biskupa, doktora Kościoła i Świętego. Chociaż po nim, wiodącym życie pełne hulanek i swawoli, mającego nieślubne dziecko, nikt by się nie spodziewał. Służba do której jesteśmy zaproszeni to nie tylko doraźna i bezpośrednia pomoc ale szeroka perspektywa duchowa, w której jest znacznie więcej miejsca na cuda niż się spodziewamy.

Miejsce

Udaliśmy się do Sanktuarium Matki Bożej Gietrzwałdzkiej które doskonale koresponduje z ideą Krucjaty Wyzwolenia Człowieka i to dzięki samej Maryi, która objawiała się w tym miejscu (i są to jedyne w Polsce objawienia Maryjne uznane przez Kościół Katolicki) w roku 1877 trwały od 27 czerwca do 16 września. Głównymi wizjonerkami były: trzynastoletnia Justyna Szafryńska i dwunastoletnia Barbara Samulowska. Obie pochodziły z niezamożnych polskich rodzin. Matka Boża przemówiła do nich po polsku, co podkreślił ks. Franciszek Hipler, „w języku takim, jakim mówią w Polsce”. Matka Boża, na zapytanie dziewczynek: Kto Ty Jesteś? Odpowiedziała: „Jestem Najświętsza Panna Maryja Niepokalanie Poczęta”. Na pytanie czego żądasz Matko Boża? padła odpowiedź: „Życzę sobie, abyście codziennie odmawiali różaniec!”.

Objawienia

Rok 1877, Polski nie ma na mapie. A Maryja mówi do dzieci „w tym języku w jakim się tutaj mówi”. Między wieloma pytaniami o zdrowie i zbawienie różnych osób, dzieci przedłożyły i takie: „Czy Kościół w Królestwie Polskim będzie oswobodzony? Czy osierocone parafie na południowej Warmii wkrótce otrzymają kapłanów? – W odpowiedzi usłyszały: „Tak, jeśli ludzie gorliwie będą się modlić, wówczas Kościół nie będzie prześladowany, a osierocone parafie otrzymają kapłanów!” Aktualność tych pytań potwierdzały prześladowania Kościoła katolickiego w Królestwie Polskim po powstaniu styczniowym przez carat i ograniczaniu jego wpływów w zaborze pruskim w okresie Kulturkampfu. Odpowiedzi Matki Bożej przyniosły wtedy pocieszenie Polakom. Faktycznie one się wypełniły. Stąd Polacy ze wszystkich dzielnic tak gromadnie nawiedzali Gietrzwałd.

Prosi o trzeźwość

Wśród wielu pielgrzymów przybywających do Gietrzwałdu z prośbą o zdrowie był pewien mieszkaniec Ornety. Na pytanie jednej z dziewcząt o zdrowie dla niego i jego żony, Matka Boża odpowiedziała: „Będą zdrowi, jeżeli będą się modlić i nie będą pić wódki”. A po przekazaniu dziewczynkom prośby proboszcza o modlitwę za spętanych nałogiem, Maryja tylko westchnęła głęboko i powiedziała „Oni będą ukarani”. To pokazuje, że pijaństwo, uzależnienie od alkoholu prowadzi do zguby. W czasach zaborów alkoholizm był problemem nie tylko społecznym ale i narodowym. Zaborcy, chcąc mieć łatwość rządzenia zdobytymi terytoriami, wspierali pijaństwo wśród ludności polskiej. Powodowało to rozbicie więzów rodzinnych i społecznych oraz łamanie charakterów podbitej ludności.

Wypowiedzi Matki Bożej w trakcie objawień w Gietrzwałdzie odnośnie pijaństwa dało silny impuls do walki z tym nałogiem i innymi uzależnieniami. Ksiądz proboszcz Augustyn Weischel napisał: „Wszyscy wyrzekają się tu wódki i przyrzekają zawsze modlić się na różańcu” oraz: „Ogromna ilość pijaków została wyrwana z doczesnej i wiecznej zguby”. Objawienia w Gietrzwałdzie doprowadziły do powstawania Bractw Wstrzemięźliwości walczących z tym nałogiem.

140 rocznica objawień w Gietrzwałdzie

300 rocznica koronacji Matki Boskiej Częstochowskiej

Okrągłych rocznic jest więcej. W roku 1967 w 90.lecie objawień kardynał Stefan Wyszyński prymas Polski koronował obraz Matki Bożej z Sanktuarium w Gietrzwałdzie. Ordynariusz warmiński bp Józef Drzazga 11 września 1977 roku wydal dekret zatwierdzający „kult objawień Matki Bożej w Gietrzwałdzie, jako nie sprzeciwiający się wierze i moralności chrześcijańskiej, oparty na faktach wiarygodnych, których charakteru nadprzyrodzonego i Bożego nie da się wykluczyć” (jedyne objawienia Maryjne w Polsce zatwierdzone przez Kościół Katolicki).

Tradycja

Taka nasza i taka mała, bo pielgrzymka odbywa się po raz 5. W ostatnią sobotę sierpnia do Gietrzwałdu zjeżdżają się członkowie, kandydaci i sympatycy KWC z filii pelplińskiej (diecezje bydgoska, toruńska, elbląska i archidiecezje gdańska, gnieźnieńska i warmińska). W tym roku około 200 osób przybyło dwoma autokarami i kilkoma samochodami osobowymi albo pieszo. Już teraz zapraszamy na za rok – w ostatnią sobotę sierpnia o godzinie 10.00 przy cudownym źródełku.

fot. Jarosław Szydłak

Wykorzystano fragmenty ze strony Internetowej Sankturaium Matki Bożej Gietrzwałdzkiej -KLIKNIJ po więcej

Relacja Warmińskiego Gościa Niedzielnego






Komentowanie jest zablokowane

-->