Facebook

Diakonia Miłosierdzia

       

DIAKONIA MIŁOSIERDZIA to czynna służba wobec drugiego człowieka. Nasze posługiwanie chcemy spełniać w ramach wspólnoty jak i „poza nią”.
Z całego serca zapraszamy Was do włączenia się w to niezwykłe dzieło poprzez modlitwę, jałmużnę i przekazywanie informacji o potrzebach (nie tylko finansowych) poszczególnych rodzin.

 

 

Dary serca można przekazywać na konto:

Stowarzyszenie Diakonii Ruchu Światło-Życie

89 1560 1111 2022 0180 3000 0015 tytułem „Diakonia Miłosierdzia”

 

 Para odpowiedzialna Ewa i Marek OLESZ, kontakt , tel. 785228189, 883317958

 

Czym właściwie jest „diakonia”? Jedną z formacyjnych formuł, grupą działających ludzi, sposobem na życie, czy też sposobem na bycie w Kościele? Pewnie wszystkim naraz i czymś jeszcze, co mieszka w duszy. Dla mnie to przestrzeń, gdzie formuję swoje serce, spotykam pięknych ludzi i uczę się konkretnej pomocy tym, którzy jej potrzebują.

Jest nas w grupie niewielu ale mam wrażenie, że Pan Bóg wybrał bardzo właściwy zaczyn aby Jego Miłosierdzie mogło się w Domowym Kościele rozszerzać i pogłębiać. Trzeba w tym miejscu zaznaczyć, że Boża Łaska Dobroci ciągle nam we Wspólnocie towarzyszy. Wiele między nami gestów życzliwości, czy choćby takich drobiazgów, jak wzajemna pomoc dzięki familijnym ogłoszeniom.

W naszych całorocznych spotkaniach bardzo istotną kwestią jest wzrastanie ku Miłosierdziu  przez słuchanie Słowa i modlitwę. Prowadzi nas  tą drogą z dużym zaangażowaniem i Bożym Duchem ks. Piotr Wiecki.

Mamy ogromne pragnienie, aby te elementy ubogacały całą wspólnotę. Stąd, dzięki wytrwałości Eli Serkowskiej możemy na familii przeczytać fragmenty Dzienniczka, zachęcamy do odmawiania Koronki, jesteśmy w trakcie organizowania rekolekcji na zakończenie Roku Miłosierdzia… Wszystko po to, aby czyny miały swój korzeń w Bogu i do Niego prowadziły.

Działalność Diakonii dotyczy dwóch obszarów. Z jednej strony naszym zadaniem jest dostrzeganie wewnętrznych potrzeb wspólnoty, z drugiej – służenie „na zewnątrz” Ruchu tym dobrem, które dzięki sakramentom, modlitwie i formacji stało się naszym udziałem. W ramach wspólnoty, jak wspomniałam, widzimy wiele spontanicznych i życzliwych gestów.  Jednak zbudowanie wśród nas określonej „struktury” pomocy jest dość trudne. Występują trzy podstawowe elementy, które omówię poniżej, bez których kanał pomocy nie zaistnieje:

– wrażliwość na biedę obok nas,

– wysiłek włożony w uruchomienie konkretnej pomocy,

– otwarcie na przyjęcie wsparcia.

Bez wrażliwości na biedę i „otwartych oczu” na współbraci trudno mówić o jakimkolwiek miłosierdziu we wspólnocie. Sama modlitwa i formacja bez wyjścia naprzeciw potrzebom innych to tylko połowa całości. Po małżonku i naszej rodzinie Bóg stawia w naszych kręgach konkretnych ludzi i to między innymi po to, abyśmy sobie nawzajem pomagali. Czasami dany krąg nie może sprostać takiej pomocy – bywają naprawdę trudne, długi czas trwające sytuacje. I tu jest moment, o który bardzo prosimy i na który pragniemy zwrócić uwagę. Kochani! Mówcie o tych problemach osobom odpowiedzialnym za wasz rejon lub bezpośrednio kierujcie swoje uwagi do Diakonii. Dobrze przekazana informacja, to pierwszy krok aby uruchomić pomoc.

Uruchomienie konkretnej pomocy to może najbardziej absorbująca, ale też bardzo radosna część funkcjonowania diakonii. Ulotki, zbiórki, loterie… To sposoby, którymi próbujemy pozyskiwać środki na pomoc. Mamy nadzieję, że nie braknie nam pomysłów i determinacji w przyszłości. Czekamy też na podpowiedzi z Waszej strony. Niekoniecznie trzeba od razu łączyć się na stałe z Diakonią. Można coś wartościowego „przelotem” zostawić i pójść dalej.

Dawać nie zawsze jest łatwo, ale przyjmować wsparcie – to chyba jeszcze trudniejsza sytuacja. Wspólnota i rodzina to pokrewne wyrazy. Dobrze byłoby aby wzajemne zaufanie, delikatność i szacunek otwierały osoby w potrzebie na przyjęcie pomocy. Wiadomo, że mamy przyjaciół spoza Ruchu, że nie zawsze o wszystkim chcemy mówić. To oczywiste. Niemniej to dawanie i branie tworzy przepływ żywej miłości i buduje prawdziwe, piękne relacje.

Drugim obszarem aktywności  Diakonii  jest obejmowanie modlitwą i działaniem różnych trudnych sytuacji, które obserwujemy w świecie. Biedy w świecie jest wiele i często czujemy się za słabi i za mali, aby jej zapobiec. Niemniej staramy się usłyszeć, o co konkretnie Pan Bóg nas prosi w miejscu, jakim jest Diakonia. Już na pierwszym spotkaniu padły tematy dotyczące  związków niesakramentalnych, więźniów, otwartych form modlitwy wstawienniczej, pomocy charytatywnej itp. Do tych działań potrzebujemy zaangażowania innych członków Ruchu, bo sami po prostu nie dajemy rady. Mamy stały kontakt z ks. Grzegorzem Kreftem – kapelanem w gdańskim areszcie. Towarzyszymy Mu w niedzielnych Eucharystiach, jako służba liturgiczna i muzyczna. Są plany, aby tę przestrzeń obecności w areszcie rozbudować, ale to kwestia przyszłości, która zawierzamy Bogu w modlitwie – o którą również Was prosimy.

Mamy zamiar powtórzyć zeszłoroczną akcję włączenia poszczególnych rejonów w „Szlachetną Paczkę”. Obecnie zaś, jesteśmy w trakcie organizowania rekolekcji ewangelizacyjnych na zakończenie Roku Miłosierdzia przeznaczonych dla szerszego grona odbiorców.

Działania Diakonii na „zewnątrz” są o tyle cenne, że w pewne sytuacje i miejsca można dotrzeć jedynie jako grupa osób, która ma kościelną tożsamość. Taka grupa stanowi dla siebie również wsparcie i modlitewne zaplecze.

Bardzo liczymy na Wasze „otwarte oczy i serca”, aby Diakonia Miłosierdzia służyła pogłębieniu naszych wzajemnych relacji i niosła prawdę o Bożej dobroci tam, gdzie Bóg nas pośle.


-->