Facebook

Domowy Kościół

Tematy, których dotykają poniżej zamieszczone teksty:

Seria przemyśleń z cyklu CZY MAMY TO SAMO ZDANIE NA TEN TEMAT ?

 

***

Styczeń 2019

TAJEMNICA MAŁŻEŃSKA I KRĘGU

Chcemy razem zbliżać się do Boga pomagając sobie w małżeństwie i kręgu. Pomagamy sobie nie poprzez pisanie poradników, czy też recept fachowców na udane małżeństwo. W Domowym Kościele „Równi usługują równym” (Humanae vitae, 26). W małżeństwie poprzez codzienne przebywanie ze sobą, wspólną modlitwę, dialog małżeński poznajemy swoje mocne ale i słabe strony. Także na kręgu dzieląc się życiem, wypowiadając intencje dotykające często trudnych spraw naszego życia, dzieląc się postępami i upadkami w życiu duchowym odkrywamy się przed innymi.
Dlaczego? Aby nasze doświadczenie upadku i stałego powstawania, dążenia do Boga, budowania postawy służby i miłości Agape pomagało w życiu duchowym naszego współmałżonka i małżeństw z naszego kręgu.

Jednym zapewne z największym zranień, jakich możemy doświadczyć, jest rozpowiadanie przez innych o sprawach, które wypowiedzieliśmy w poczuciu zwierzenia się, licząc na takt i dyskrecję. Dlatego tak ważna jest tajemnica małżeńska i tajemnica kręgu.

Nie wolno nam bez zgody małżonka mówić – nawet na spotkaniu kręgu – o jego wadach, słabościach a już absolutnie o grzechach! Dlatego przygotowujmy się wspólnie przed spotkaniem do dzielenia życiem i zobowiązaniami, aby wspólnie podjąć decyzję, czym chcemy się podzielić.

Nie wolno nam nigdy powtarzać tego, co usłyszeliśmy od innych na spotkaniu kręgu, o ich życiu osobistym czy duchowym! Nie wolno nam powtarzać bez wyraźnej zgody innych osób tego, co było wypowiedziane w czasie spotkania.

O ile wiemy, że nie wolno kłamać i wymyślać złych rzeczy o innych ludziach (oszczerstwo), to niestety nie zawsze wiemy, że grzechem jest także rozpowszechnianie prawdziwych wad i błędów naszych współmałżonków, bliskich, bliższych czy dalszych znajomych (obmowa).

Bądźmy DYSKRETNI i chrońmy TAJEMNICY, gdyż to jest podstawa naszej wzajemnej formacji, wspólnego kroczenia za Jezusem, uczenia się powstawania z upadków.

Papież Franciszek zachęca, aby umieć ugryźć się w język. W tym się mamy ćwiczyć, chociaż na początku mocno puchnie język!

Z Katechizmu Kościoła Katolickiego (2477):

Poszanowanie dobrego imienia osób zabrania jakiegokolwiek niesprawiedliwego czynu lub słowa, które mogłyby wyrządzić im krzywdę. Staje się winnym:

  • pochopnego sądu, kto nawet milcząco uznaje za prawdziwą – bez dostatecznej podstawy – moralną wadę bliźniego;
  • obmowy, kto bez obiektywnie ważnej przyczyny ujawnia wady i błędy drugiego człowieka osobom, które o tym nie wiedzą;
  • oszczerstwa, kto przez wypowiedzi sprzeczne z prawdą szkodzi dobremu imieniu innych i daje okazję do fałszywych sądów na ich temat.

powrót do tematów >>>

***

Grudzień 2018

DNI WSPÓLNOTY

W ciągu roku przeżywamy 4 dni wspólnoty:

  1. postoazowy (odbył się 23.09 w Jastarni)
  2. adwentowy (w grudniu – w rejonach)
  3. wielkopostny (17.03.2019 r. – w rejonach)
  4. paschalny (12.05.2019 r. – diecezjalny)

Celem dni wspólnoty jest budowanie jedności w Duchu Świętym. Ale jest to także czas służby, czas dzielenia się swoimi doświadczeniami i czas odpowiedzialności za Ruch, a tym samym za Kościół.

W roku 2018 Dni Wspólnoty mają następujące tematy:

Dni wspólnoty 2018/2019  – Młodzi w Kościele – Wprowadzenie ( z materiałów ogólnopolskich na Dni Wspólnoty)

Podejmując w Ruchu Światło-Życie temat roku „Młodzi w Kościele”, dotykamy dwóch podstawowych aspektów tego zagadnienia. Z jednej strony, każdy wierzący jako „nowy człowiek”, niezależnie od wieku, powinien odnaleźć i wypełnić swoje zadanie w Kościele. Zatem nowość życia, podobnie jak młodość, w sensie ewangelicznym, nie zależy od liczby lat, ale jest znakiem bliskości z Jezusem i owocem napełniania się Jego Duchem. Nie można jednak zatrzymać się wyłącznie na takim przenośnym rozumieniu młodości. Synod biskupów i wyzwania stojące przed Ruchem, które stały się inspiracją dla tematu pracy rocznej, wyraźnie wskazują, że wszyscy jesteśmy wezwani, by ze szczególną troską pochylić się nad duchowością współczesnej młodzieży, która poszukuje swojego miejsca w życiu i wchodzi na drogi wiary. Proponowane konspekty dni wspólnoty będą podejmowały obydwa aspekty tego tematu.

W cyklu porekolekcyjnym „Zobaczyć drogę” zatrzymamy się przy odkrywaniu powołania życiowego i zadań, które stawia przed nami Bóg.

Cykl adwentowy „Wyruszyć w drogę” będzie okazją do pochylenia się nad dynamiką procesu rozwoju wiary, nad zdolnością do metanoi i duchowej odnowy, a więc do stawiania sobie wymagań i duchowego wzrastania.

W cyklu wielkopostnym „Zaprosić na drogę” podejmiemy temat ewangelizacji, ze szczególnym uwzględnieniem posłania do ludzi młodych.

W końcu cykl paschalny „Towarzyszyć w drodze” stanie się sposobnością do odkrycia w życiu „nowego człowieka” znaczenia wspólnoty, relacji międzyludzkich oraz zaangażowania w dobro wspólne.
powrót do tematów >>>

***

ADWENTOWY DZIEŃ WSPÓLNOTY – 2018

TEMAT: WYRUSZYĆ W DROGĘ

Dzień ten będzie okazją do pochylenia się nad dynamiką procesu rozwoju wiary, nad zdolnością do metanoi i duchowej odnowy,
a więc do stawiania sobie wymagań i duchowego wzrastania.

Młodość to czas ideałów, stawiania sobie szczytnych celów, pierwszych samodzielnych kroków. Czas rozwoju, wzrastania i nowych wyzwań. Czas zostawiania za sobą tego, co dziecinne, by brać odpowiedzialność za siebie, swoją wiarę, swoje wybory, za drugiego człowieka. Pochylając się nad tematem roku: „Młodzi w Kościele”, w czasie adwentowych Dni Wspólnoty chcemy pytać o świeżość i dynamizm naszej wiary.

Maryja, młoda dziewczyna z Nazaretu, jest dla nas wzorem Nowego Człowieka, który przez postawę służby i miłość agape odpowiada najpełniej na wezwanie Pana.
powrót do tematów >>>

***

METANOIA

…jest to przemiana wewnętrzna człowieka cielesnego w człowieka duchowego.

Nasza formacja podstawowa – szczególnie deuterokatechumenat – ma prowadzić do stałej metanoi.

„Człowiek cielesny to człowiek, w którego życiu – chociaż jest wierzący i praktykuje – panuje egoizm. W podejmowaniu decyzji życiowych kieruje się on motywami egoistycznymi, aczkolwiek wierzy w Chrystusa. Chrystus nie jest Panem jego życia. Wszystkie dziedziny życia człowieka cielesnego nie są poddane wymaganiom Chrystusowego słowa, Chrystusowej miłości.

Człowiek cielesny musi się przemieniać w człowieka duchowego, który żyje według Ducha. Pismo święte, zwłaszcza w Listach Pawłowych, dokładnie przedstawia portret takiego człowieka, który żyje według Ducha. Proces metanoi musi być nieustanny.(Ojciec Franciszek Blachnicki)
powrót do tematów >>>

***

DUCHOWE ODDYCHANIE

Bez oddychania nie ma życia, także tego duchowego. Duchowe oddychanie jest konkretnym sposobem na życie w Duchu. Duchowe oddychanie jest konsekwencją przyjęcia Jezusa do swojego życia,  osobowego spotkania z Jezusem. Wiara osobowa wyraża się bowiem w konkretnych postawach. Jeżeli wierzę, że Jezus żyje, staram się żyć tak aby być blisko Boga, nie poddawać się grzechowi. Jest to sposób na zerwanie z popełnionym grzechem i jego skutkami.

Jak duchowo dokonać wydech a następnie wdech – poczytaj i… wprowadź w życie…

http://www.wieczernik.oaza.pl/artykul/szkola-pojednania_id1070

powrót do tematów >>>

 

***

ADWENT – CZAS RADOSNEGO OCZEKIWANIA

Zaczynamy czas przygotowania na przyjście Pana. W tym roku wyjątkowo krótki – tylko trzy tygodnie – i trzeba uważać, aby nie stracić tych cennych dni w codziennym zabieganiu i troskach o zewnętrzne przygotowania do Świąt Bożego Narodzenia. Prezenty dla najbliższych, wystrój domu, świąteczne potrawy – to sprawy ważne. Jednak ważniejsze jest co będzie w tym roku moim prezentem dla Bożego Dziecięcia? Jak pragnę przygotować swoje serce na Jego Narodzenie? To pytania, na które chcę sobie odpowiedzieć na początku Adwentu. Przypomnijmy sobie i bliskim, że warto robić postanowienia adwentowe, aby poczuć radość działania łaski Bożej przemieniającej nasze serca.

Roraty, czyli Msza zanim jeszcze wstanie jutrzenka, to radosne oczekiwanie i przygotowanie razem z Maryją na Narodzenie się Bożego Dziecięcia.

Z Katechizmu Kościoła Katolickiego http://www.katechizm.opoka.org.pl/rkkkI-2-2.htm

522 Przyjście Syna Bożego na ziemię jest tak wielkim wydarzeniem, że Bóg zechciał przygotowywać je w ciągu wieków. Wszystkie obrzędy i ofiary, figury i symbole „Pierwszego Przymierza” 192 Bóg ukierunkował ku Chrystusowi; zapowiada Go przez usta proroków, których posyła kolejno do Izraela. Budzi także w sercu pogan niejasne oczekiwanie tego przyjścia.

523 Święty Jan Chrzciciel jest bezpośrednim poprzednikiem Pana 193 , posłanym, by przygotować Mu drogi 194 . „Prorok Najwyższego” (Łk 1, 76) przerasta wszystkich proroków 195 , jest ostatnim z nich 196 , zapoczątkowuje Ewangelię 197 , pozdrawia Chrystusa już w łonie matki 198 i znajduje radość jako „przyjaciel oblubieńca” (J 3, 29), nazywając Go Barankiem Bożym, „który gładzi grzech świata” (J 1, 29). Poprzedzając Jezusa „w duchu i mocy Eliasza” (Łk 1, 17), świadczy o Nim swoim przepowiadaniem, swoim chrztem nawrócenia, a w końcu swoim męczeństwem 199 .

524 Celebrując co roku liturgię Adwentu, Kościół aktualizuje to oczekiwanie Mesjasza; uczestnicząc w długim przygotowaniu pierwszego przyjścia Zbawiciela, wierni odnawiają gorące pragnienie Jego drugiego Przyjścia 200 . Przez celebrację narodzin i męczeństwa Poprzednika Kościół jednoczy się z jego pragnieniem: „Potrzeba, by On wzrastał, a ja żebym się umniejszał” (J 3, 30).

526 „Stać się dzieckiem” wobec Boga – to warunek wejścia do Królestwa 204 . W tym celu trzeba się uniżyć 205 , stać się małym; co więcej, trzeba „się powtórnie narodzić” (J 3, 7), narodzić się „z Boga” (J 1,13), by „się stać dzieckiem Bożym” (J 1, 12). Misterium Bożego Narodzenia wypełnia się w nas, gdy Chrystus „kształtuje się” w nas (Ga 4, 19). Boże Narodzenie jest misterium tej „przedziwnej wymiany”:

O przedziwna wymiano! Stwórca ludzkości przyjął duszę i ciało, narodził się z Dziewicy, a stając się człowiekiem bez udziału ziemskiego ojca, obdarzył nas swoim Bóstwem 206 .

powrót do tematów >>>

***

Listopad 2018

WIERZĘ W ŚWIĘTYCH OBCOWANIE

Listopad to czas radości ze Świętych Obcowania, modlitwy za dusze czyśćcowe a także czas zadumy nad końcem naszego ziemskiego życia. Warto podjąć refleksję

  • czy przygotowuję się do śmierci,
  • czy staram się żyć w stanie łaski uświęcającej,
  • czy czynię pokutę za grzechy,
  • czy nie marnuję danego mi czasu na leniuchowanie…

Z Katechizmu Kościoła Katolickiego:

  • Śmierć jest końcem ziemskiej pielgrzymki człowieka, czasu łaski i miłosierdzia, jaki Bóg ofiaruje człowiekowi, by realizował swoje ziemskie życie według zamysłu Bożego i by decydował o swoim ostatecznym przeznaczeniu. (KKK 1013)
  • Chrześcijańska wizja śmierci jest wyrażona szczególnie trafnie w liturgii Kościoła: “Albowiem życie Twoich wiernych, o Panie, zmienia się, ale się nie kończy, i gdy rozpadnie się dom doczesnej pielgrzymki, znajdą przygotowane w niebie wieczne mieszkanie” (Mszał Rzymski, Prefacja o zmarłych; KKK 1012)
  • Kościół od początku czcił pamięć zmarłych i ofiarował im pomoce, a w szczególności Ofiarę eucharystyczną, by po oczyszczeniu mogli dojść do uszczęśliwiającej wizji Boga. Kościół zaleca także jałmużnę, odpusty i dzieła pokutne za zmarłych: Nieśmy im pomoc i pamiętajmy o nich. Jeśli synowie Hioba zostali oczyszczeni przez ofiarę ich ojca, dlaczego mielibyśmy wątpić, że nasze ofiary za zmarłych przynoszą im jakąś pociechę? Nie wahajmy się nieść pomocy tym, którzy odeszli, i ofiarujmy za nich nasze modlitwy

MAMY ORĘDOWNIKÓW W NIEBIE

Pamiętajmy także o tym, że za wstawiennictwem zmarłych możemy wypraszać łaski dla naszych wspólnot. Wspólnotę świętych łączy wzajemna miłość, która sprawia, że Kościół w niebie, wstawia się za nami pielgrzymującymi w drodze na ziemi. (por. KKK 956)
powrót do tematów >>>

***

Październik 2018

FUNDAMENTY NASZEGO ROZWOJU

Świętość Naszych Rodzin buduje się w codzienności, dlatego żadna posługa nie zwalnia nas i nie może zastąpić fundamentów naszego życia duchowego. W Ruchu otrzymujemy narzędzia, którymi uprawiamy swoje serce, duszę i swoje życie 🙂

Dlatego tak ważne jest, aby stale się formować, rozwijać duchowo. Będąc na drodze Ruchu korzystamy z narzędzi jakimi są zobowiązania, spotkania w kręgach i dni wspólnoty. Są to trzy podstawowe fundamenty, które nadają kierunek naszej formacji. Niezależnie od naszego zaangażowania w służbę, to właśnie te fundamenty są decydujące dla dojrzewania w wierze.

Trzeba pamiętać, że to są tylko i narzędzia.

„Tylko” gdyż to Pan Bóg ma pierwszeństwo i najpierw zawsze działa Jego łaska.

„Aż” gdyż pomagają nam przygotować serce, tak aby słyszało Boży głos w codzienności, aby umiało odróżnić dobro od zła, abyśmy potrafili odczytywać wolę Bożą, abyśmy stawali się na wzór Chrystusa.

Ojciec Blachnicki lubił podkreślać, że tak jak istnieją prawa fizyczne (dynamiki, mechaniki, grawitacji itp.), tak istnieją prawa życia duchowego. Mówi się, że z próżnego to i Salomon nie naleje – tak też jest w życiu duchowym. Tak też my możemy zbliżać się do Jezusa i dzielić się Nim z innymi tylko wtedy, gdy sami jesteśmy stale w „szkole” Jezusa, Jego uczniami. Praktykowanie zobowiązań oraz trwanie we wspólnocie jest dla nas źródłem wzrostu duchowego, przylgnięcia do Jezusa i dzięki temu stawania się świętym każdego dnia.

Jeżeli życie tak się układa, że nie potrafię zapewnić czasu na realizację zobowiązań, na spotkanie w kręgu czy na dni wspólnoty, to znaczy, że jeszcze nie czas angażować się dodatkowo w inne sprawy i obowiązki. Powinienem skupić się na własnej formacji, która jak doświadczenie pokazuje, pozwala często także lepiej się organizować czasowo w życiu. Uczy po prostu solidności, systematyczności i odpowiedzialności. Owocem życia duchowego jest także poznanie samego siebie, swoich emocji, możliwości oraz ograniczeń, aby jeszcze lepiej służyć Bogu w ludziach, do których posyła.

Czcigodny Sługa Boży Franciszek Blachnicki w pierwszych słowach książki  Sympatycy czy chrześcijanie napisał : Dojrzałym chrześcijaninem według Biblii jest ten, którego wiara spontanicznie wytwarza owoc uczynków (zob. Jk 2,14-22). Tak też dbając o fundamenty naszej formacji, dojrzewając w wierze, możemy być pewni, że dzięki Duchowi Św. nabierzemy spontaniczności, nawyku służby.
powrót do tematów >>>

***

CZY MAMY TO SAMO ZDANIE NA TEN TEMAT ?
Basia Edek Muża
Małżeństwo odpowiedzialne za Domowy Kościół w Archidiecezji Gdańskiej.

 

***

O co warto prosić Ducha Świętego przed spotkaniem kręgu?

Każdy, kto jest dłużej w Domowym Kościele wie, że bez modlitwy do Ducha Świętego nie ma sensu podejmować pracy  w Winnicy Pana. Jeżeli mielibyśmy pójść posługiwać na rekolekcjach bez takiej modlitwy, głosilibyśmy ,,siebie’’.  Całą nadzieją naszego służenia jest pomoc Boża. Tak samo (wiemy z doświadczenia), że im głębsza modlitwa do Ducha Świętego na kręgu, tym spotkanie jest lepsze – pełne miłości i harmonii. Nie powinno być modlitwy, którą prowadzi sam animator, ale spontanicznie modlą się wszyscy uczestnicy. Każdy modli się o to, czego mu w tym momencie brakuje: pokój serca, poczucia Bożej obecności i miłości, dar zrozumienia słowa, dar modlitwy. Możemy też prosić o dar modlitwy uwielbienia, o dar proroctwa i o to co Duch Święty chce nam dać. Dobrze jest prosząc Ducha Świętego wyciągnąć ręce w błagalnym geście, aby stać przed Bogiem jako żebrak. Gdy wspólnota modli się przez uwielbienie Jezusa to przychodzi Duch Święty. Przychodzi też gdy modlimy się do Matki Bożej, bo Ona jest Oblubienicą Ducha Świętego. Gdzie jest Maryja tam jest Duch Święty.
powrót do tematów >>>

 

***

Jaka jest różnica między Namiotem Spotkania a modlitwą osobistą?
Kiedyś jako rejonowi byliśmy na kręgu i spotkaliśmy się za stwierdzeniem:
Mój Namiot Spotkania wygląda tak… a moja modlitwa osobista tak…   W naszym Ruchu Modlitwę Osobistą nazywamy Namiotem Spotkania i jest to jedno zobowiązanie; Namiot spotkania i modlitwa osobista to jest to samo.  Oczywiście oprócz 7 zobowiązań DK modlimy się innymi modlitwami, bo jesteśmy np. w Róży Żywego Różańca, w,, Margaretce”za kapłanów, modlitwie pompejańskiej itp.  Wszystkie te modlitwy są cenne i piękne, ale nie dzielimy się nimi na części formacyjnej spotkania – dzieleniu się realizacją zobowiązań, bo nie są zobowiązaniem.
powrót do tematów >>>

 

***

Kiedy rozmowę małżonków można uznać za Dialog Małżeński(zobowiązanie)?
Po co mamy dialogować przy świeczce, jeżeli dużo rozmawiamy w ciągu dnia ? Czy możemy „ Dialog małżeński” przeprowadzić na spacerze, w samochodzie, czy kawiarni? Oryginalna nazwa Dialogu, która do dzisiaj obowiązuje w Equipes Notre Dame to „Zasiadanie”. Dobrze więc, aby nasz „Dialog” jak najczęściej przeprowadzać w domu. Nie jesteśmy wówczas rozpraszani przez otoczenie, ale skoncentrowani jak najbardziej na sobie. Jeżeli jednak wybieramy inne miejsce niż zacisze domowe, to musimy spełnić jeden podstawowy wymóg, który sprawi, że uznajemy naszą rozmowę za Dialog-Zobowiązanie. Ten wymóg to „Modlitwa do Ducha Świętego” Modlimy się o to aby Duch Święty pomógł nam rozeznać wole Bożą dla naszego małżeństwa . Wezwaniem Ducha Świętego sprawiamy, że nasz dialog staje się modlitwą, że już nie jesteśmy dwoje, ale zapraszamy Osobę Boga – Trójcę Przenajświętszą. Naszym wsparciem jest Sakrament małżeński, którego mocą możemy prosić Ducha Świętego o Dar Proroctwa. Takie podejście do dialogu sprawia, ze jako mąż i żona stajemy się dla siebie kierownikami duchowymi i rozeznajemy, jaki jest plan Boży dla naszego małżeństwa, rodziny i wspólnoty, w której jesteśmy.
powrót do tematów >>>

 

***

Czego tak naprawdę ma dotyczyć „Dzielenie się życiem”?
Pierwsza część spotkania kręgu (Agapa), na której odbywa się „Dzielenie Życiem” jest niezwykle ważna (szczególnie w młodych kręgach) a tymczasem często uważana jest za zwyczajowy poczęstunek przy kawie czy herbacie. Ta pierwsza część spotkania jest trudnym wyzwaniem dla kręgu a szczególnie dla animatorów, którzy mają zainspirować małżonków do otwarcia serc przed wspólnotą. Dzielimy się wydarzeniami, które miały wpływ na naszą jedność małżeńską, a więc wydarzeniami dotykającymi nas i naszych najbliższych. Dzielenie
życiem, dzielenie radościami i problemami sprawia, że stajemy się sobie bliscy, że stajemy się rodziną. Opowiadamy o wydarzeniach z ostatniego miesiąca oczekując pomocy od wspólnoty – szczególnie modlitewnej i to zaczyna się dziać już na kręgu. Każde małżeństwo na spotkaniu kręgu powinno mieć czas i możliwość opowiedzenia o sobie w ciepłej, życzliwej atmosferze. Kapłan, animatorzy i cały krąg poleca te wszystkie sprawy Panu Jezusowi i Matce Bożej na wspólnej modlitwie w następnej części spotkania. Życzymy pięknego i szczerego dzielenia się życiem.
powrót do tematów >>>

 

***

Czy nasze dzieci mogą być na spotkaniu kręgu?
W zasadach DK w punkcje 2 czytamy ,że DK jest małżeńsko-rodzinnym ruchem świeckich w Kościele działającym w ramach Ruchu Światło-Życie. Formacja małżonków odbywa się na comiesięcznych spotkaniach kręgu, wyjazdach na rekolekcje formacyjne i tematyczne.
Dzieci korzystają z formacji przygotowanej dla nich w Ruchu uczestnicząc w rekolekcjach ODB i OND. My małżonkowie spotykamy się raz w miesiącu na trzy godziny żeby pogłębić naszą relację z Bogiem i ze sobą. Trudno w pełni przeżyć ten święty czas jeżeli na kręgu obecne są dzieci. Dlatego z pożytkiem dla małżonków jest zorganizowanie opieki dla dzieci na czas naszej formacji. Spotkania kręgu nie są ucieczką od dzieci ale napełnieniem się Chrystusem i spotkaniem ze wspólnotą z którą dążymy do uświęcania naszych małżeństw. Piękną rzeczą jest dbanie o integrację małżeństw w kręgu na spotkaniach towarzyskich, wspólnych wypadach turystycznych itd. Tutaj możemy być razem z naszymi dziećmi.
Cała formacja jaką przechodzimy na kręgach i rekolekcjach ma nas uczynić uczniami Jezusa Chrystusa. Mamy się stać dobrymi katolikami, dobrym mężem i żoną, i dobrymi, mądrymi rodzicami. Dlatego mądrością naszego założyciela jest aby czas formacji na kręgu odbywał się w możliwie dobrych warunkach. Jeżeli na 3 godziny w miesiącu odchodzimy od naszych dzieci to po to aby napełnieni nauką Jezusa i Jego łaską wrócić lepszymi dla naszego potomstwa. Wiele rodzin podczas kręgu załatwia opiekę wychowawczą i gdy krąg odbywa się w jednym pokoju, to dzieci z opieką przebywają w pokoju sąsiednim.
powrót do tematów >>>

 

***

Dlaczego wyjazd na rekolekcje jest taki ważny?
Trwanie w kręgu, bez wyjazdu na rekolekcje jest trudnym wypełnianiem prawa (zobowiązania) i jest to sytuacja często nie do udźwignięcia. Na rekolekcjach otrzymujemy światło Ducha Świętego (Fos – Zoe, Światło -Życie) i wówczas zobowiązania (modlitwa) stają się spotkaniem i rozmową z ukochanym Jezusem.
Dlaczego rekolekcje są miejscem obfitego błogosławieństwa Bożego?
Na pewno dlatego, że są Ziemią Świętą na którą wstępujemy zostawiając swoją codzienność z całym zabieganiem o rzeczy doczesne. Ważne jest również to, że od rana do wieczora jesteśmy zanurzeni w obecności Bożej. Jest to czas oddany Bogu a On przychodzi i obdarza łaską, obdarza Sobą, tych którzy wzywają Jego Imienia. Po rekolekcjach wszystko jest inne, inaczej przeżywamy Eucharystię i każdą modlitwę, inaczej postrzegamy Kościół Święty, inaczej układają się nasze relacje z innymi ludźmi. Na rekolekcje często wyjeżdżamy smutni, z rekolekcji przyjeżdżamy zakochani.
powrót do tematów >>>

 

***

Czy warto wstąpić do Krucjaty Wyzwolenia Człowieka?
Każde państwo na świecie ma swoje pieniądze: dolary, jeny, złotówki itd. Królestwo Boże ma walutę, która nazywa się „Cierpienie” Za tą walutę zostaliśmy wykupieni przez Syna Bożego, który z miłości do nas wycierpiał straszne tortury i śmierć krzyżową. Siostra Faustyna
napisała w dzienniczku, że tak jak gorączkę mierzymy termometrem tak świętość mierzymy cierpieniem. Zejście z kanapy aby służyć innym ludziom jest spalaniem się dla Chrystusa i uśmiercaniem własnego ,,ja”. Św. męczennicy np. : Andrzej Bobola, Ojciec Kolbe, Ks. Popiełuszko, czy też tysiące innych oddawali swoje życie dla Chrystusa i Kościoła. Pomogli w uświęceniu konkretnych ludzi. Ich męczeństwo jest świadectwem wiary i buduje Kościół Święty.
Nasz Ojciec założyciel Ks. Franciszek Blachnicki, dał nam prawdziwy klejnot jakim jest KWC. Możemy post od nie picia alkoholu złożyć jako miłą woń dla Pana za tych, którzy nie mogą sami wyzwolić się od różnych zniewoleń. Pan Bóg otwiera zdroje łask, bo cierpienie człowieka jest dowodem jego miłości i konkretnym naśladowaniem Jezusa. Członkowie Krucjaty Wyzwolenia Człowieka to ci, którzy bardziej umiłowali, więc ufamy, że ich modlitwa ma wielką moc przed Bożym Tronem. Jeżeli ktoś wszedł do krucjaty a wcześniej nie używał alkoholu, to również jego modlitwa ma moc, bo wspiera swą modlitwą całą rodzinę KWC.
Dobrze jest podejmując jakąkolwiek posługę w Ruchu wesprzeć ją uczestnictwem w KWC.
powrót do tematów >>>

 

***

Jak długie powinny być nasze codzienne modlitwy (zobowiązania)?   

Na Oazie I st. wypowiedziała się Grażynka, że właściwie nie widzi swojej przyszłości w DK bo gdyby chciała wypełniać wszystkie zobowiązania to zajęło by jej to połowę dnia, a gdzie praca zawodowa i jeszcze obowiązki żony i matki. Wówczas zaczęliśmy (jako krąg) obliczać ile trwają modlitwy, które przed wspólnotą i przed Bogiem zobowiązaliśmy się wypełniać. Oczywiście liczyliśmy czas minimum wychodząc z założenia, że liczymy go dla osoby zapracowanej i zakładamy, że najważniejsza jest wierność stawania przed Bogiem. Wyszło nam 45 minut. Grażynka postanowiła podjąć wyzwanie realizacji zobowiązań. Czy można tak przedstawiać zobowiązania? Czy nie jest to zachęcanie do spłycenia modlitwy we wspólnocie? Otrzymaliśmy kiedyś słowo: „Żyj prosto, kochaj prosto, i módl się prosto” i uważamy, że ważna jest wierność i pragnienie Boga, a cały rozkwit naszego życia duchowego niech dokona w nas Duch Święty. Jeżeli zrobię w kierunku Boga jeden krok, to On zrobi w moim kierunku tysiąc kroków. Lepiej modlić się krótko ale codziennie niż nie modlić się czekając aż będę miał czas aby modlić się długo…
powrót do tematów >>>

 

 

***

Czy prawdą jest, że po trzecim stopniu oazy konieczne jest bycie w diakonii?
Wielkim atutem naszego ruchu i właściwie całego chrześcijaństwa jest to, że ja nic nie muszę,
nie składam żadnej przysięgi. Jeżeli robię coś dobrego w ruchu, to dla tego, że kocham…
Jeżeli nie robię czegoś złego to dlatego, że kocham…
Jeżeli czuję się tylko zobligowany po trzecim stopniu należeć do diakonii to nie nastąpiło we
mnie nawrócenie, coś w formacji poszło nie tak. Jeżeli czuję w sercu miłość, bo spotkałem na
rekolekcjach Jezusa, którego pokochałem, bo on mnie wyrwał z ciemności i z niewoli egoizmu
i oddałem Mu swoje życie, to nikt mnie nie musi namawiać do bycia darem.
Ktoś, kto przeżył formację podstawową w DK a nie czuje miłości do Tego, Który go pierwszy umiłował i miłości do ludzi powinien się zastanowid czy nie wrócid do początku drogi i nie pojechać na oazę I stopnia z wielkim pragnieniem spotkania Jezusa – Króla Miłości.
Może się zdarzyć, że brak nawrócenia uczestników wyniknął z tego powodu, że prowadzący
za priorytet na rekolekcjach uznali nie „Prawo miłości” tylko „Literę prawa”
powrót do tematów >>>

 

***

Czy w naszym ruchu można otrzymać Chrzest w Duchu Świętym?

Chrzest w Duchu Świętym powinien otrzymać każdy chrześcijanin, bo wszystkim potrzebne jest zanurzenie w Duchu Świętym. W pierwszych gminach chrześcijańskich obdarowanie charyzmatami stanowiło jedno z sakramentem chrztu. Dzisiaj gdy chrzci się niemowlęta, jako młodzi ludzie otrzymujemy sakrament bierzmowania, który powinien być wylaniem charyzmatów, ale widzimy, że często tak się nie dzieje. Aby mieć wspaniały plon ważne jest aby nastąpiło przygotowanie gleby naszego serca. Takie przygotowanie serca mamy w formacji Domowego Kościoła, które przygotował nam nasz założyciel Ks. Franciszek Blachnicki. Mówimy, że po formacji podstawowej powinno się wejść do diakonii, tymczasem bez namaszczenia Duchem Świętym jest w nas lęk i zamykamy się jak uczniowie w wieczerniku z obawy przed Żydami. Dobrze, że przed rekolekcjami następuje modlitwa nad diakonią rekolekcyjną, że razem z naszym Ks. Moderatorem modlimy się o namaszczenie Duchem Świętym dla posługujących. Duch Święty to radość, miłość, pokój i wszystkie potrzebne charyzmaty do służenia w ewangelizacji i do budowania Kościoła Świętego.
powrót do tematów >>>

***

W jaką broń powinien być uzbrojony Animator idący do walki z Goliatem?

Dawid, idąc do walki z Goliatem potrzebował pomocy Bożej, aby wygrać i ocalić życie swoje i swojego ludu. Nie poszedł z gołymi rękoma. Wziął kamienie i procę oręż, którą wykorzystywał w pracy pasterskiej przeciwko dzikim zwierzętom . Animator, którego posługa ma wymiar nadprzyrodzony, idzie jak Dawid walczyć o niebo dla małżeństw ze swojego kręgu. Pierwszym jego orężem musi być modlitwa, bo czyni go uczniem Jezusa. Sprawia, że patrzy oczami Jezusa, kocha jak Jezus i czyni wszystko w Mocy Ducha Świętego. Drugą bronią, o której mówi Pan Jezus jest post. Modlitwa i post jest potężną bronią przeciwko złemu duchowi, który nieustannie chce rozpadu małżeństw i wspólnot. Post jest czynem miłości, bo jest podejmowany jako dar cierpienia za bliźniego. W naszym ruchu konkretnym darem postu, który możemy ofiarować za tych , którym posługujemy jest uczestnictwo w Krucjacie Wyzwolenia Człowieka.
powrót do tematów >>>

 

 

***

Czy można zmienić krąg, gdy źle się w nim czujemy?
Krąg do którego zobowiązujemy się należeć jest naszym kręgiem macierzystym i powinniśmy być tej wspólnocie wierni do końca życia. Możemy tą sytuację porównać do naszego małżeństwa, mimo że nie zawsze jest pięknie i słodko i czasami bywa trudno to jesteśmy sobie wierni bo tak przysięgaliśmy przed Bogiem na dobre i na złe. Są sytuacje wyjątkowe ,w których możemy zmienić krąg. Gdy zmieniamy miejsce zamieszkania, lub gdy mamy daleko na krąg i chcemy aby on powstał w naszej parafii , aby do niego dołączyć. Wszystkie takie poczynania zawsze konsultujemy z parą rejonową.  Nie może być sytuacji, że nasze odejście osłabia krąg macierzysty. Na kręgu poznajemy się nawzajem i poznajemy trudne sytuacje małżeńskie i rodzinne. Wspólne przeżywanie trudności czyni nas duchową rodziną. Krąg przeżywa czasami kryzys wewnętrzny wybuchający pomiędzy małżeństwami, jednak nie uciekamy ze statku podczas burzy, ale staramy się na modlitwie czekać na spokojne żeglowanie po morzu łaski Bożej.
powrót do tematów >>>

 

 


-->